Custom Text
Piłka nożna

Mamy to! FC Toruń z brązowym medalem Futsal Ekstraklasy!

Torunianie zagwarantowali sobie brązowy medal w samej końcówce meczu! (fot. Bartosz Tomczak/chillitoruń.pl)
Mamy to! FC Toruń z brązowym medalem Futsal Ekstraklasy!
Krystian Mekka
REAKCJE

Zawodnicy FC Toruń dzisiejszym remisem w meczu z Piastem Gliwice przypieczętowali sobie miejsce na podium Futsal Ekstraklasy. Jest to historyczny wynik dla naszego klubu! Decydujące trafienie dla torunian autorstwa Michała Wojciechowskiego padło na 47 sekund przed końcem meczu

Nic już nie jest w stanie odebrać brązowego medalu FC Toruń! Przed spotkaniem z Piastem Gliwice było wówczas wiadome, że do pełni szczęścia potrzebny był przynajmniej remis z bezpośrednim rywalem w walce o brąz. Gospodarze szybko objęli prowadzenie, lecz po dramatycznym spotkaniu ostatecznie torunianie wyrwali Piastunkom zwycięstwo, strzelając wyrównującego gola na 47 sekund przed ostatnią syreną.

REKLAMA
Custom Text

Piast od początku pokazał, że zdaje sobie sprawę z wagi rozgrywanego meczu. Pomimo tego, że torunianie starali się rozgrywać futbolówkę, to gliwiczanie groźniej atakowali bramkę Nicolae Neagu poprzez kontrataki. Wysoka koncentracja zawodników Piasta przełożył się na gola w 4 minucie, którego autorem był Maciej Mizgajski. Reprezentant Polski najpierw zszedł z piłką do środka boiska, a następnie huknął z lewej nogi i pokonał naszego bramkarza. Oba zespoły przyspieszyły tempo, co przekładało się na kolejne sytuacje. Podopieczni Klaudiusza Hirscha mieli duży problem ze świetnie dysponowaną gliwicką defensywą, która nie pozwalała na zbyt wiele Mikołajewiczowi, Elsnerowi, czy Cleversonowi Pelcowi. Piastunki za to starały się przeprowadzać szybkie kontry, które jednak nie mogły znaleźć drogi do toruńskiej bramki. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem 1:0 dla gospodarzy, która była rozgrywana na bardzo wysokim poziomie taktycznym.

Jednakże „szachy” z pierwszej odsłony zapowiadały nam o wiele bardziej obfitującą w sytuacje bramkowe drugą połowę. I tak faktycznie było. Po powrocie z szatni swoją szansę miał Marcin Mikołajewicz, lecz po wyśmienitym podaniu Michała Wojciechowskiego kapitan naszej drużyny nieznacznie się pomylił. Ta sytuacja pobudziła gliwiczan, który zaczęli coraz śmielej zakładać wysoki pressing na toruńskich zawodników. W 24 minucie przy odrobinie szczęścia Piast Gliwice podwyższył swoje prowadzenie do dwóch goli. Z dystansu strzelił Zbigniew Mirga, a na metr przed bramką kierunek lotu piłki zmienił Krzysztof Piskorz, przez co wpadła ona do siatki.

W 27 minucie zawodnicy FC Toruń popełnili piąty faul. Wówczas niektórym mogłoby się wydawać, że nasza drużyna nie wywiezie choćby punktu przy takim wyniku i świadomości o ograniczonej agresywności na boisku. Jednak futsal pisał bardzo różne historie, a swoją napisało na pewno to spotkanie. Torunianie zaczęli seryjnie atakować bramkę Michała Widucha, grając z lotnym bramkarzem w osobie Michała Suchockiego. I to właśnie „Suchy” w 32 minucie wykazał się ogromnym doświadczeniem, strzelając z ostrego kąta do gliwickiej bramki.

Klaudiusz Hirsch i jego drużyna chciała wykorzystać lekki paraliż drużyny gospodarzy, która skupiała się na obronie wyniku i strzelaniu na nieobstawioną bramkę FC Toruń. Konsekwencja, determinacja i upór doprowadziły torunian do wyrównującego gola. Będący w środku boiska Krzysztof Elsner wykorzystał trochę więcej wolnej przestrzeni przed polem karnym przeciwnika, przez co uderzył w kierunku bramki Widucha. Piłka przeturlała się do gliwickiej bramki gdzie czekał jeszcze Michał Wojciechowski, który dopilnował aby FC Toruń wyszarpało remis w Gliwicach. Lecz to nie był koniec.

Ostatnie 47 sekund to było istne szaleństwo. Najpierw Nicolae Neagu chciał wykorzystać pustą bramkę Piasta, lecz piłkę zdołali wybić zawodnicy gospodarzy. Później Zbigniew Mirga swoim ciałem zmienił kierunek lotu futbolówki uderzonej z dystansu przez Maksyma Pautiaka, lecz ta przeleciała tuż obok bramki Neagu. Prawdopodobnie była to najdłuższa ligowa minuta, którą musieli przetrwać gracze Klaudiusza Hirscha. Ostatecznie największy sukces w historii FC Toruń stał się faktem. Nasz zespół czeka jeszcze jeden mecz, który będzie zwieńczeniem sezonu Futsal Ekstraklasy. Futsal Club zagra ostatnie ligowe spotkanie niedaleko Gliwic, bo w Chorzowie, gdzie podejmie miejscowy Clearex.

PIAST GLIWICE – FC TORUŃ 2:2 (1:0)

Bramki: Mizgajski, Piskorz – Suchocki, Wojciechowski

REKLAMA
Piłka nożna
Krystian Mekka

Dumny bydgoszczanin mieszkający i kochający się w Toruniu. Fanatyk piłki nożnej i ręcznej w każdym wydaniu. Komentator sportowy i spiker z muzycznej rodziny. Gaduła nadużywająca kolokwializmów i metafor

Więcej w dziale Piłka nożna

DSC_2652

Niespodziewana porażka FC Toruń z Clearexem Chorzów

Krystian Mekka21 listopada 2017
fc-bt 1

Wrócić do czołówki – FC Toruń dziś gra z Clearexem Chorzów

Krystian Mekka20 listopada 2017
_DSC0048

Elana wciąż na fali – torunianie wygrywają w Starogardzie

Jakub Strzelka18 listopada 2017
_DSC0048

Elana Toruń uda się do Starogardu Gdańskiego – po kolejne wysokie zwycięstwo?

Maciej Gorczyński17 listopada 2017
DSC_1130-1000x600

Szóste zwycięstwo z rzędu! Elana rozgromiła Wierzycę Pelplin

Mateusz Bąk11 listopada 2017
_MG_8145

Kolejny beniaminek spróbuje przerwać passę zwycięstw Elany Toruń

Krystian Mekka10 listopada 2017
DSC_2124-1-1000x600

Ważne zwycięstwo FC Toruń i utrzymane miejsce w czołówce

Krystian Mekka6 listopada 2017
21148180_1464877803588818_2042095776_n-1000x600

Nudny mecz, szczęśliwe zwycięstwo – Elana pnie się w górę tabeli!

Maciej Gorczyński4 listopada 2017
DSC_1896

Nieprzewidywalna Centra stanie na drodze Elany

Maciej Gorczyński3 listopada 2017