Custom Text
Kultura recenzje

[RECENZJA] „Botoks” – służba zdrowia na ostro

(fot.Youtube)
[RECENZJA] „Botoks” – służba zdrowia na ostro
Konrad Marzec
REAKCJE

Patryk Vega znów chciał zszokować całą Polskę. Tym razem na tapetę wziął polską służbę zdrowia, czyli można było się spodziewać gromów. „Botoks” w zasadzie ciężko przyporządkować do jakiegokolwiek gatunku filmowego, to po prostu jest kolejny film Vegi

Losy czterech kobiet związanych ze służbą medyczną splatają się ze sobą. Każda z nich będzie musiała stoczyć nierówną walkę z przerażającymi szpitalnymi praktykami i zmierzyć się z własnymi problemami. Tak to wszystko się mniej więcej klaruje. Piszę „mniej więcej”, gdyż podobnie jak z gatunkiem – ogromnej trudności dostarcza nam próba opisania, o czym tak naprawdę jest „Botoks”.

Twórca trzech części „Pitbulla” nie będzie nas czarował – od samego początku mamy do czynienia z scenami tak absurdalnymi, że niektórzy mogą się przeżegnać z wrażenia. Tona wulgaryzmów ma służyć jako środek umacniający przekaz, ale mam wrażenie, iż Patryk Vega wpadł we własne sidła poprzednich projektów i niespecjalnie wie, jak się z tego wymiksować w taki sposób, aby na jego kolejne filmy nadal przychodziły tłumy. Posłużył się zatem prostym środkiem stylistycznym. Trzeba przyznać, że sala kinowa pękała w szwach.

Reżyser i scenarzysta próbują nam przez cały film wmówić, że wszyscy w służbie zdrowia to skończone kanalie. Patryk Vega nie stawia pytań, tylko dokonuje jednoznacznej oceny. Nie trudno ulec wrażeniu, iż świat szpitala i osób związanych z tą branżą jest kompletnie przejaskrawiony. O ile można uwierzyć w szpitale pełne korupcji i zwyrodnialców, o tyle wyedukowane społeczeństwo nie powinno uwierzyć w to, że ten problem dotyczy dosłownie każdego. To, co według Vegi powinno nas zszokować, wywołuje efekt pustego śmiechu połączonego z niedowierzaniem. Nagromadzenie absurdu jest stanowczo zbyt duże, choć nie da się ukryć, że wpisuje się 100% w styl reżysera.

„Botoks” – ci sami, tak samo

Elementarną częścią recenzji filmowych powinna być ocena aktorów. Tym razem nie będzie to wyjątkowo trudne zadanie. Patryk Vega otoczył się ludźmi, których zna i którym ufa. Agnieszka Dygant, Tomasz Oświeciński, Janusz Chabior ,Olga Bołądź i Sebastian Fabijański nie wniosą niczego, czego nie kojarzymy z poprzednich filmów reżysera „Służb Specjalnych”. Znakomity jest za to Piotr Stramowski w roli metroseksualnego Michała, z którym jedna z głównych bohaterek, grana przez Marietę Żukowską, próbuje sobie ułożyć związek. Jest autentycznie zabawny i każda jego scena stanowi wartość dodaną. Jeżeli za coś podwyższać ocenę to właśnie za jego grę.

„Botoks” jest filmem tak złym i abstrakcyjnym, że ciężko to ubrać w jakieś wyszukane słowa. Zresztą, czy film, w którym co drugie słowo to wulgaryzm zasługuje na recenzję z językiem z wyższych sfer? Oto jest pytanie. Nie odmawiam temu „dziełu” kilku naprawdę zabawnych scen i dialogów. To jednak stanowczo zbyt mało jak na ponad 2 godziny siedzenia w kinie. Przecież temat służby zdrowia można opakować zdecydowanie lepiej i aż się prosi o to, aby wyglądało to ambitniej. Vega tymczasem poszedł na totalną łatwiznę – nie będzie zmuszał do refleksji, tylko poda wszystko na tacy. Jak się okazuje – taka jest chyba droga do sukcesu, bo statystyki nie kłamią. Ludzie tabunami biegną do kin, a pieniądze wpadają. Szkoda tylko, że przy niezłym kinie to nawet nie stoi. Na szczęście kolejny „Pitbull” został „oddany” Władysławowi Pasikowskiemu.

3

 

 

 

 

 

RECENZJA POWSTAŁA PRZY WSPÓŁPRACY Z SIECIĄ KIN CINEMA CITY

LOGO CINEMA

REKLAMA
Kultura recenzje
Konrad Marzec

Torunianin z urodzenia i przywiązania. Nie wyobraża sobie życia bez angielskiej i polskiej ligi piłkarskiej. Ponadto uwielbia żużel, szachy, whisky oraz skandynawską literaturę kryminalną. Ogląda za dużo filmów i obgryza paznokcie na gali Oscarów

Więcej w dziale Kultura recenzje

1

[RECENZJA] „Prawdziwa historia” – twórcza niemoc oczami Polańskiego

Katarzyna Grochowalska13 maja 2018
"Avengers: Wojna bez granic" (fot. Youtube)

[RECENZJA] „Avengers: Wojna bez granic” – czy to jeszcze kino rozrywkowe?

Konrad Marzec30 kwietnia 2018
"Pitbull. Ostatni pies" (fot. Youtube)

[RECENZJA] „Pitbull. Ostatni Pies” – przejęcie władzy

Konrad Marzec19 marca 2018
Processed with VSCO with  preset

[RECENZJA] „Jestem Najlepsza. Ja, Tonya” – niezwykła historia znienawidzonej mistrzyni

Katarzyna Grochowalska11 marca 2018
Za nami 90. gala rozdania Oscarów (fot. wikipedia)

90 gala Oscarów za nami. „Kształt wody” triumfuje, dwie spore niespodzianki

Konrad Marzec5 marca 2018
Czwarta Władza (fot. youtube)

[RECENZJA] „Czwarta władza” – z życia dziennikarzy

Konrad Marzec28 lutego 2018
1

[RECENZJA] Więzień labiryntu – Lek na… nudę

Mateusz Bąk22 lutego 2018
maxresdefault (2)

Podatek, za który warto zapłacić (Recenzja)

Aleksy Kiełbasa31 stycznia 2018
Gotowi na wszystko. Exterminator (fot. materiały prasowe Cinema City)

[RECENZJA] „Gotowi na wszystko. Exterminator” – it’s time to laugh!

Konrad Marzec26 stycznia 2018