Custom Text
Kultura recenzje

[RECENZJA] Tanecznym krokiem passady

(fot. pixabay)
[RECENZJA] Tanecznym krokiem passady
Małgorzata Falkowska
REAKCJE

Anna Dąbrowska to autorka mieszkająca niedaleko Torunia. Debiutowała powieścią „Stalowe serce” wydaną pod pseudonimem Laven Rose. Pod jej prawdziwym nazwiskiem ukazała się książka pt. „Nakarmię cię miłością” oraz „W rytmie passady”, którą miałam okazję przeczytać. Czy lokalna autorka skradła moje serce?

„W rytmie passady” to książka opowiadająca historię wchodzącej w dorosłość Julity oraz dziesięć lat od niej starszego Marcela, który jest tancerzem. Zachęcony do udziału w konkursie chłopak, szuka partnerki do tańca zmysłowej kizmoby. Podczas zajęć zumby poznaje młodą Julitę, która wydaje się wręcz stworzona do tego tańca. Podczas wspólnych treningów, okazuje się, że dziewczyna z racji swojej przeszłości boi się mężczyzn. Marcel, który jest oczarowany partnerką, postanawia dowiedzieć się, co gryzie Julitę oraz pokazać, że jemu warto zaufać. Czy to mu się uda? Tego już zdradzić nie mogę.

Książka Ani Dąbrowskiej jest bombą emocji. Sama nie jestem zbyt wylewna, ale ta książka spowodowała, że moje myśli powracają jeszcze teraz do historii tej dwójki. Doskonały styl i lekki język, dają możliwość wchłonięcia w opowieść i przeczytanie jej w jeden dzień.  Autorka igra z emocjami czytelnika, dostarczając mu radość, smutek, a nawet zdziwienie (o ojcu Julity, to ja tego się absolutnie nie spodziewałam!) w jednej książce. Czy może być coś piękniejszego? Ależ oczywiście. Piękniejsze jest dla mnie zakończenie tej powieści, którego się nie spodziewałam. Zapada w pamięć oraz pozostaje w sercu. Bezapelacyjnie Anna Dąbrowska pokazała klasę i dopracowany warsztat, czego wielu może jej pozazdrościć, bo ciężko stworzyć książkę, o której będzie się myśleć nawet po kilku dniach od poznania jej zakończenia. Ani się to udało i z całego serca jej tego gratuluję.

Ja natomiast obiecuję nadrobić zaległości z poprzednimi tytułami i czekać cierpliwie na nową książkę pt. „Jutro będziemy szczęśliwi”, która już w sierpniu trafi na księgarniane półki. Ja kupię na pewno, a i Wam polecam zapoznać się z twórczością naszej Ani.

REKLAMA
Kultura recenzje
Małgorzata Falkowska

Kulturalna i społeczna dusza miasta. Autorka dwóch książek - "Mąż potrzebny na już" oraz "Gorzej być (nie) może"

Więcej w dziale Kultura recenzje

maxresdefault (1)

[RECENZJA] Ragnarok – dobry moment na puentę

Aleksy Kiełbasa11 listopada 2017
po złej

RECENZJA: „Po złej stronie lustra, czyli moje spotkanie z fantastyką

Małgorzata Falkowska4 listopada 2017
ask2

[RECENZJA] „Ach, śpij kochanie”, czyli wiele pytań – mało odpowiedzi

Jakub Strzelka21 października 2017
belfer

[RECENZJA] Belfer powraca z przytupem

Maciej Gorczyński17 października 2017
"Botoks" w polskich kinach (fot. Youtube)

[RECENZJA] „Botoks” – służba zdrowia na ostro

Konrad Marzec13 października 2017
657285145_1280x693

[RECENZJA] „Kingsman: Złoty Krąg” – gdzieś już to widzieliśmy

Jakub Strzelka7 października 2017
IT

[RECENZJA] „To” – 27 lat później

Konrad Marzec29 września 2017
małecki

Kolejna odsłona kryminału po toruńsku, ale czy ponownie udana?

Małgorzata Falkowska13 września 2017
DSC_0158

Taniec, śpiew i wodne szaleństwo – Romeo i Julia w Toruniu (RECENZJA + FOTORELACJA)

Małgorzata Falkowska6 sierpnia 2017