fbpx
Kultura relacje

“Zamiar ukazania prawdy jest silniejszy niż obawy” – spotkanie z Wojciechem Smarzowskim na Tofifest Film Festival

Wybitny polski reżyser przybył do Torunia na tegoroczną edycję Tofifest (fot. Krzysztof Maliszewski/chillitoruń.pl)
“Zamiar ukazania prawdy jest silniejszy niż obawy” – spotkanie z Wojciechem Smarzowskim na Tofifest Film Festival
Redakcja ChilliTorun.pl
REAKCJE

Wojciech Smarzowski, wspaniały reżyser niepokornego kina, zagościł w Grodzie Kopernika na tegorocznej edycji Tofifest. Wczorajszego popołudnia była okazja do wysłuchania i rozmowy z tym wyjątkowym człowiekiem o jego życiu i twórczości

Wojciech Smarzowski o początkach swojego zamiłowania do reżyserowania, jak również o jednoczesnym niezamiłowaniu do pracy operatora filmowego, opowiada z uśmiechem na twarzy. Wspomniał czasy studiowania, jak się później okazało, nieodpowiednio wybranego kierunku. Absolwent wydziału operatorskiego PWSFviT w Łodzi opowiadał, że szkoła operatorska była jego pierwszym krokiem na drodze do marzeń związanych z tworzeniem produkcji filmowych. Studium w tym kierunku nie nauczyło Smarzowskiego, jak sam mówi, niczego, co by było mu przydatne.  Jedyne co pozwoliło odnaleźć się w szkole operatorskiej to ludzie.

Mogłem porozmawiać z ludźmi, porąbańcami takimi jak jawspomina reżyser. Studia odwiodły go od chęci bycia operatorem i skierowały w inną stronę świata filmowego. Na trzecim roku Wojtek Smarzowski napisał scenariusz do filmu Małżowina. Reżyser o swoim zawodzie opowiada z wielkim zamiłowaniem i pasją. Wiąże go z tworzeniem własnego dzieła, co uważa za wyjątkowo ważny element.  Jak sam podkreślił, aktorzy czekają na powstanie dzieła, reżyser ma możliwość tworzenia własnego.

Zamiar ukazania prawdy silniejszy niż obawy

Spotkanie z Wojciechem Smarzowkim było dla wielu zebranych cenną lekcją historii. Głównym wątkiem poruszanym na wczorajszym spotkaniu z reżyserem był film „Wołyń”, który wzbudził ogromny podziw i szacunek dla artysty. Smarzowski tym filmem, jak sam mówi, chciał otworzyć oczy na wydarzenia, które miały miejsce w latach 1943/1944. Reżyser z przykrością stwierdza, że większość społeczeństwa Polskiego nie wie o rzezi wołyńskiej oraz o wydarzeniach z tamtego okresu. Wpływ na jego decyzję o nakręceniu filmu miał m.in. jego ojciec, który pochodził z okolic Wołynia. Artysta przygotowując się do nakręcenia filmu rozmawiał z ludźmi, którzy przeżyli masakrę wołyńską, a także przestudiował wiele książek zagłębiając się w ten temat. Wiedza, której zaczerpnął tworząc film, wywołała u niego ogromne poruszenie, co można było zaobserwować w sposobie mówienia o tej produkcji. Smarzowski przyznaje się, że miał obawy przed pokazaniem filmu zważając na obecną sytuacje polityczną. Jak przystało na niepokornego artystę, zamiar ukazania prawdy był silniejszy niż obawy. Film jest trudny, dlatego realizacja nie skupia się tylko na wątku rzezi wołyńskiej, ale ukazana jest, też historia miłosna dla zrównoważenia emocji wywołanych wydarzeniami geopolitycznymi.

Artysta pytany o dobór głównej aktorki odpowiada mówi, że aktorów nie wypatruje się w kawiarni. Jak sam twierdzi, rola w takich filmach wymaga ogromnego zaangażowania i wrażliwości. Aktorzy chcący wystąpić w głównych rolach muszą wykazać się na castingach. Smarzowski kręcąc filmy zagłębia się w tematy, które zostają w jego pamięci, a także wywierają wpływ na jego osobę. Zapytany o to, jak radzi sobie z tak głębokimi emocjami i powrotem do codziennego życia po nakręceniu filmów, odpowiada – mam rodzinę. To rodzina pomaga reżyserowi odetchnąć od przeżywania historii poznanych podczas pracy nad filmami.

Reżyser na spotkaniu uchylił rąbka tajemnicy odnośnie pomysłów na kolejne ekranizacje. Współczesna historia, wątki sytuacji politycznej, wątki sensacyjno-miłosne, wierzenia słowiańskie – takiej tematyki możemy spodziewać się w kolejnym doznaniu filmowym. Artysta podczas spotkania nawiązał do konwencji swoich filmów, która nie opiera się na rozrywce, lecz na tematach niecodziennych, a zarazem ważnych i emocjonalnych. Smarzowski uważa tworzenie kina rozrywkowego za stratę czasu. Podkreśla jednak, że oglądać kino rozrywkowe lubi, jednakże sam woli tworzyć filmy poruszające ważne kwestie. Możemy wywnioskować, że kolejna ekranizacja nie będzie luźną kompozycją, tylko po raz kolejny filmem, który zwróci uwagę na ciche tematy życia.

Spotkanie z Wojciechem Smarzowskim było możliwością poznania życia niepokornego reżysera filmowego, który swoimi ekranizacjami wzbudza wielość emocji i poruszeń. Czekamy na kolejne odsłony niepokornych filmów!

Więcej w dziale Kultura relacje

tos_16_0

Toruńska Orkiestra Symfoniczna zakończyła 40. sezon

Mateusz Bąk16 czerwca 2019
inauguracja-22-festiwalu-m-37

“Flis”, czyli opera w romantycznym stylu

Aleksandra Pladzyk19 maja 2019
image1

Miłosna historia w niecodziennym wydaniu – czyli był sobie “Dziad i baba”

Mateusz Bąk12 maja 2019
kestutis-pleita

Wystartowały Dni Moniuszkowskie!

Mateusz Bąk6 maja 2019
WROG_SIE_RODZI_009 (Copy)

Za nami premiera spektaklu “Wróg się rodzi” [FOTORELACJA]

Mateusz Bąk4 kwietnia 2019
2019_03_0720do20czysta209620marina20abramovic_012

Marina Abramović otworzyła wystawę w Toruniu! [FOTO]

Mateusz Bąk8 marca 2019
Bez tytułu

Torunianka pozostaje w The Voice of Poland! (WIDEO)

Mateusz Bąk29 października 2018
2187653

Poznaliśmy laureatów 16. MFF Tofifest!

Mateusz Bąk28 października 2018
64S

Tofifest 2018: Tłumy na nowym filmie Koterskiego! [RELACJA]

Aleksandra Pladzyk22 października 2018