Custom Text
Dla kierowców

Prawdziwych drogowców poznaje się po tym jak kończą – felieton Sebastiana „Kickstera” Kraszewskiego

Legendarny znak może sprawiać trudność wielu kierowcom (fot. Krzysztof Maliszewski)
Prawdziwych drogowców poznaje się po tym jak kończą – felieton Sebastiana „Kickstera” Kraszewskiego
REAKCJE

Po przygodach z wszystkimi nowymi inwestycjami drogowymi w Toruniu, przyszedł czas na przejażdżkę Trasą Średnicową. W dobie dyskusji o przedłużeniu tej drogi, omówienie jej wad i zalet będzie idealnym prezentem dla drogowców. Jak zatem prezentuje się ta bardzo medialna trasa?

Pierwsze, co mnie urzekło, to dwa pasy w kierunku miasta, które pozwalają na szybkie wyprzedzenie jakiegoś zawalidrogi w rdzewiejącym Tico. Świetna sprawa i duży plus za takie rozwiązanie. Jedziemy dalej i już mała wpadka, bo dwa pasy zaczynają złączać się w jeden, jakby nie można było ich pociągnąć kawałek dalej, do pierwszych świateł. No, ale trudno, może tak miało być.

Jednak to, co czeka nas dalej naprawdę wprawiło mnie w osłupienie. Znów dwa pasy łączą się w jeden piękną zwężką. Przypomina to sytuację z filmu „Zróbmy sobie wnuka”, gdzie w centrum miasta jakiś gość ma działkę, której nie chce sprzedać. Na Trasie Średnicowej wygląda to jak miejsce do postawienia kolejnego Orlika. Może miasto ma takie plany? Taka atrakcja dla kierowców i dla przechodniów, którzy mogliby obserwować rozgrywki z kładki, która jest nad tym terenem.

Dla grających też byłaby to świetna dawka adrenaliny, gdy widzieliby nadjeżdżające auta, które w ostatniej chwili omijają boisko. Plus dla miasta.  Minęliśmy teren pod Orlik i lecimy dalej. Wszystko bez większych problemów, asfalt fajny i równy, sygnalizatory sprawnie działają, korki się nie tworzą, powoli zakochuje się w nowej trasie, ale nagle dojeżdżam do końca drogi i chcę skręcić w prawo, w ul. Szosa Chełmińska moje oczy zamieniają się w dziesięć złotych rozmienione na pięciozłotówki. Szok i niedowierzanie, milion pytań bez odpowiedzi. Otóż skręcając w prawo z pasa, który jest do tego przygotowany, trzymając się go tak, jak być powinno, lądujemy maską w wielkim znaku, który informuje, że ten pas właśnie się skończył.

Nie mam pojęcia, kto wymyślił takie rozwiązanie, ale na pewno jest idiotą. Rozumiem, że miasto ma plany na rozbudowanie Szosy Chełmińskiej do dwóch pasów w dwóch kierunkach. Rozumiem, że obecne rozwiązanie jest tymczasowe i kiedyś skręcając tam w prawo nie walniemy w znak, tylko będziemy mieli swój pas ruchu. Jednak nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego pole wyłączone z ruchu zrobiono na prawym pasie, z którego skręt w prawo byłby zupełnie naturalny? Dlaczego nie namalowano pasków pola wyłączonego z ruchu właśnie na tym pasie, na którym wjeżdżamy w znak? Teraz w tamtym miejscu nie da się nie złamać przepisów, bo aby nie walnąć w biało-czerwony znak, trzeba przeciąć ciągłą linię i tak naprawdę zmienić pas w środku manewru.

SONY DSC

W tym miejscu nie da się nie złamać przepisów (fot. Krzysztof Maliszewski)

Pytam się więc – po co te wszystkie malunki w tym miejscu? Czyżby ktoś z projektantów miał złe oceny z plastyki w podstawówce i swój żal do nauczycielki chciał przelać na asfalt w postaci białych pasków? Oznakowanie poziome jest nie tylko po to, aby motocykliści tracili przyczepność w miejscach, w których jest farba, ale także po to, aby informować kierowców, na jakim pasie się znajdują i którego mają się trzymać. Wystarczyłoby wyznaczyć pole wyłączone w ruchu na pasie, z którego obecnie skręcają kierowcy, a usunąć je z pasa, na którym jest teraz. Prawy pas do skrętu w prawo, proste. Jak miasto rozbuduje Szosę Chełmińską, pole wyłączone z ruchu się wtedy zamaże, powstaną dwa pasy do skrętu w prawo, proste. Jak widać nie dla wszystkich. O ile na nowej estakadzie mamy jeszcze chwilkę, aby zmienić pas z prawego na lewy, tak przy skręcie w prawo na Szosę Chełmińską czasu na zastanowienie nie mamy wcale i albo tniemy wszystko jak leci, albo lądujemy w znaku, który zatrzymałby nawet czołg. Toruń – miasto kończących się pasów.

SONY DSC

(fot. Krzysztof Maliszewski)

Naprawdę uwielbiam Trasę Średnicową, odciążyła bardzo ruch w centrum miasta i obecnie nie ma tam korków. Toruń przecina się nią bardzo sprawnie i wielki plus za tę inwestycję. Serio, bez ironii. Jednak te dwie, czy nawet trzy wpadki, są jak kamyki w bucie, które utrudniają chodzenie. O ile dwie zwężki można jakoś przełknąć i machnąć na to ręką, o tyle bubla ze skrętem w prawo na końcu trasy wybaczyć nie można. Sprawia on, że miejsce jest najzwyczajniej w świecie niebezpieczne i zmusza kierowców do łamania przepisów. Pamiętajcie projektanci, nie ważne jak zaczynacie, ważne jak kończycie.

KOMENTARZE

REKLAMA
Dla kierowców
Sebastian Kickster Kraszewski

Właściciel i jednoosobowy twórca znanego kanału KicksterTV oraz znawca motoryzacyjnych kruczków. Podobno jego pierwszym słowem był "Opel" (z tego względu jeździ nim do dzisiaj). Poszukiwacz toruńskich absurdów drogowych. Znany lektor.

Więcej w dziale Dla kierowców

DSC04962

Parking przy Łyskowskiego już gotowy (FOTO)

Krystian Mekka22 września 2017
129229_2448-900x600-900x600

Zwiększona liczba patroli w powiecie. Wszystko w związku z akcją EDWARD

Krystian Mekka21 września 2017
20170901_104636

Przywrócony ruch na Polnej. Teraz zamknięta będzie Szosa Chełmińska

Krystian Mekka15 września 2017
remont-drogi-1000x600

Utrudnienia na ul. Waryńskiego jeszcze przez miesiąc

Maciej Gorczyński15 września 2017
18740702_1498474316876040_6198698145382011829_n

PILNE! Zderzenie drogowe na wyjeździe z Torunia! (AKTUALIZACJA)

Marcin Lewicki14 września 2017
20170912_093340(1)

Praca wre przy Łyskowskiego. Powstanie nowy parking

Krystian Mekka13 września 2017
DSC_2042

Na Alei Solidarności zgasną światła!

Mateusz Bąk12 września 2017
20170901_104700

Szosa Chełmińska zostanie zamknięta

Maciej Gorczyński7 września 2017
01mar2017trze-8-1000x600

Kierowcy bez mandatu za brak dokumentów? Cyfrowa rewolucja trwa!

Mateusz Bąk5 września 2017