Custom Text
Felieton

Prezydent Bruski znów odlatuje, czyli kolejna część wojenki w regionie

Czy dojdzie do zmiany napisu na porcie lotniczym w Bydgoszczy? (fot. Wikipedia)
Prezydent Bruski znów odlatuje, czyli kolejna część wojenki w regionie
Marcin Lewicki
REAKCJE

Gdyby Stanisław Bareja żył, to z pewnością nakręciłby film o bydgosko-toruńskich (lub toruńsko-bydgoskich, aby nikogo nie urazić) perypetiach z regionalnymi politykami w obsadzie. Rolę główną w komedii absurdów (na wzór legendarnego Misia) dostałby prezydent Rafał Bruski. Tytuł dla filmu też już jest – Lot. W kosmos. Najlepiej z jedynego w regionie lotniska

O co znów jest ta awantura? O nazwę. Toruń chce zwiększyć swoje udziały w bydgoskim porcie i zainwestować kilka milionów w jego rozbudowę. Pieniądze bardzo przydatne, bo w Bydgoszczy (jak wszędzie) lotnisko przynosi straty, a taka kwota może pomóc w rozbudowie i rozwoju portu lotniczego w Grodzie nad Brdą.

Jest tu jednak jedno „ale” – za inwestycję Toruń chce mieć swój udział w nazwie. Ot, pomoc w turystycznym rozwoju miasta i zacieśnianie współpracy w regionie. Początkowo sprawa wydawała się prosta, marszałek Piotr Całbecki jest za (województwo to największy udziałowiec portu), inni akcjonariusze raczej też, lecz wtedy do gry włącza się – oczywiście – prezydent Bruski. Jak dziecko w piaskownicy chce zabrać swoje zabawki, nie dać pobawić się innym, choć razem mogą wybudować naprawdę efektowny zamek.

Bruskiego nie obchodzi, że Toruń może pomóc w przyciągnięciu większej liczby pasażerów na lotnisko (miasto Kopernika jest zdecydowanie bardziej znanym ośrodkiem turystycznym w Europie, z czym bydgoski prezydent musi się w końcu pogodzić). Nie obchodzi go to, że takie sztuczki stosuje się na całym świecie. Włodarze z Bydgoszczy nie chcą rozwoju dla tego pięknego miasta. Oni szukają każdej okazji, żeby pokłócić się z torunianami – w najgłupszych nawet sprawach.

Sam lubię Bydgoszcz, mam tam wielu bardzo dobrych znajomych, którzy często odwiedzają Toruń. Ja nie mam kompleksu Bydgoszczy, oni zdecydowanie nie mają kompleksu Torunia. Zdarzają się między nami przyjacielskie uszczypliwości, ale nigdy na wrogim tle. Z Rafałem Bruskim jest zupełnie inaczej – wyraźnie widać, że ma on kompleks Torunia i jego jedynym celem jest zbijanie kapitału politycznego na tej bzdurnej wojnie.

Bydgoszcz i Toruń mogłyby zbudować razem naprawdę silny duet, który sprzyjałby rozwojowi naszego (!), regionalnego lotniska. Bydgoscy politycy tego nie chcą. Może więc warto im coś dać od siebie? Oddajmy im nazwę jednej z naszych flagowych budowli – Bydgoska Arena Toruń, albo Jordanki Przyjaźni Bydgosko-Toruńskiej. Wyobrażacie to sobie?

Którą z naszych budowli powinniśmy podzielić się z Bydgoszczą?

View Results

Loading ... Loading ...

KOMENTARZE

REKLAMA
Felieton
Marcin Lewicki
@MarcinLewicki92

Z-ca redaktora naczelnego, Prezes stowarzyszenia "JestFajnie!" i wydawca portalu ChilliTorun.pl. Dziennikarz z powołania, pracuje w zawodzie od momentu opanowania mowy

Więcej w dziale Felieton

CMPDP-1000x600

[NASZ CYKL] Co ma piernik do papryczki? #4

Jakub Strzelka18 września 2017
CMPDP-1000x600

[NASZ CYKL] Co ma piernik do papryczki? #3

Jakub Strzelka11 września 2017
CMPDP

[NASZ CYKL] Co ma piernik do papryczki? #2

Jakub Strzelka21 sierpnia 2017
CMPDP

[NASZ CYKL] Co ma piernik do papryczki?

Jakub Strzelka14 sierpnia 2017
800px-Aedes_Albopictus

[FELIETON] Nieprzyjemny gość wieczornych spotkań przy grillu

Krystian Mekka5 lipca 2017
20026171276_3485d612fc_b

[FELIETON] Świat Hip-Hopu stracił legendę i jedną ze swoich najjaśniejszych gwiazd…

Krystian Mekka21 czerwca 2017
20170317_081_DSC00131_MAL

Przyszła wiosna – czas na żużel. Czy na medal również?

Jakub Strzelka21 marca 2017
gopokemon

Pokemon Go – dobra zabawa czy wyższy poziom zidiocenia?

Jakub Strzelka14 lipca 2016
SONY DSC

Prawdziwych drogowców poznaje się po tym jak kończą – felieton Sebastiana „Kickstera” Kraszewskiego

Sebastian Kickster Kraszewski12 kwietnia 2016