Koszykówka

Czas fantastycznych dokonań – podsumowanie roku w wykonaniu Polskiego Cukru

Jacek Winnicki stworzył team, którzy nie przestaje wygrywać (fot. Krzysztof Maliszewski/chillitoruń.pl)
Czas fantastycznych dokonań – podsumowanie roku w wykonaniu Polskiego Cukru
Mateusz Bąk
REAKCJE

Rok 2016 z pewnością na długo zapadnie w pamięci kibiców Polskiego Cukru Toruń. Podopieczni Jacka Winnickiego przyzwoicie zaprezentowali się w poprzednim sezonie, awansując do ćwierćfinału. Co jednak najistotniejsze, klub przeprowadził bardzo dobre ruchy transferowe, efektem czego była niesamowita seria 12 zwycięstw z rzędu. 

Upragniony awans i niepowodzenie w play-off

Na rok 2016 patrzyliśmy z wielkimi oczekiwaniami i nadziejami na awans toruńskiej drużyny do fazy play-off. W sumie we wszystkich tegorocznych meczach rundy zasadniczej torunianie wygrali 13 meczów, a przegrali tylko 5. Szczególnie w naszej pamięci zachowało się spektakularne zwycięstwo nad mistrzem Polski Stelmetem. W Arenie Toruń toczył się wówczas niezwykle zacięty bój, w którym o zwycięstwie przesądzono dosłownie w ostatnich sekundach. Polski Cukier odniósł bardzo prestiżowe zwycięstwo, co na pewno dodało skrzydeł naszym koszykarzom. Zwycięstwa nad Treflem, Anwilem i Polpharmą tylko potwierdziły apetyty torunian na awans do najlepszej ósemki.

SONY DSC

Torunianie pokonali Stelmet 83:80 (fot. Krzysztof Maliszewski)

Z początkiem roku swoją przygodę z Polskim Cukrem rozpoczął Tomasz Śnieg. Wieloletni reprezentant Polski nie od razu był do dyspozycji Jacka Winnickiego. Z gry wykluczał go bowiem – odniesiony jeszcze za czasów gry w Enerdze Czarnych Słupsk – uraz pachwiny. Klubowi fizjoterapeuci szybko jednak uporali się z tym problemem, a Śnieg stał się świetną alternatywą dla Danny’ego Gibsona. Sam Amerykanin, podobnie z resztą jak jego rodak Markeith Cummings, spisywał się świetnie. O sile ofensywnej zespołu stanowił także Michał Michalak czy niezawodny Łukasz Wiśniewski. Do klubu powrócił także Sean Denison, jednak Kanadyjczyk nie do końca spełnił nasze oczekiwania. Chimeryczną formę miewał także Stefan Milosefić czy Maksym Kornijenko.

Skład jakim operował Polski Cukier wystarczył jednak do wypełnienia zamierzonego celu. Torunianie imponowali skutecznością, odnosili ważne zwycięstwa i – co najważniejsze – plasowali się w górnych częściach tabeli. Polski Cukier zajmował nawet miejsca na podium, dzięki czemu jeszcze przed decydującymi meczami, zapewnił sobie udział w fazie play-off. Ostatecznie przez porażki z Rosą Radom i Energą Słupsk, zajął czwarte miejsce. Najważniejsze było jednak, że plan minimum został wykonany, a czwartą pozycję torunianie bez wątpienia przed sezonem wzięliby w ciemno.

Tuż za Twardymi Piernikami na piątym miejscu uplasowała się Energa Czarni Słupsk i to własnie ona była rywalem torunian w ćwierćfinale Polskiej Ligi Koszykówki. Pierwsze starcie różnicą raptem trzech punktów zwyciężyli słupszczanie. W drugim spotkaniu, rozgrywanym po raz kolejny w Arenie Toruń, lepsi byli podopieczni Jacka Winnickiego. Na półmetku rywalizacji nic jeszcze nie było przesądzone, a szanse awansu miały obie ekipy. Dopiero w dwóch kolejnych spotkaniach pewne zwycięstwa odniosła Energa i tym samym Polski Cukier zakończył swój udział w play-off na ćwierćfinale.

– W play-off toczyliśmy zacięty bój z Energą Czarnymi Słupsk, którzy ostatecznie zdobyli brązowy medal. – powiedział Tomasz Śnieg. – Tak więc nic nam nie oddaje chluby, że przegraliśmy z nimi ćwierćfinał. To był naprawdę dobry zespół. Wiadomo aspirację były duże. Wyciągnęliśmy z tego należne wnioski.

Twarde Pierniki zakończyły swój drugi sezon w PLK na czwartym miejscu w rundzie zasadniczej. Walkę w fazie play-off dla wielu zakończyli przedwcześnie i choć na pewno jest to duży sukces, niedosyt pozostał.

Mam trochę mieszane uczucia co do play-off – powiedział po sezonie Łukasz Wiśniewski. – W trakcie rozgrywek, gdy udzielałem wywiadu, powiedziałem, że chciałbym byśmy potwierdzili miejsce z sezonu zasadniczego. Ostatecznie przypadła nam czwarta lokata. Nie wszystko potoczyło się po naszej myśli i pozostał pewien niedosyt.

Toruń na ustach całej koszykarskiej Polski

Okres wakacyjny to czas przygotowań, szlifowania formy na następny sezon i wielu zmian kadrowych. Działacze Twardych Pierników zdecydowali się na sprowadzenie kilku nowych zawodników, ale także zachowanie sprawdzonych graczy. W klubie pozostali choćby Krzysztof Sulima, Aleksander Perka, Tomasz Śnieg i Łukasz Wiśniewski. Do zespołu dołączyli za to Kyle Weaver, Jure Skifić, Obie Trotter czy Bartosz Diduszko. Dla wielu najważniejszym ruchem było jednak pozostawienie na stanowisku szkoleniowca Jacka Winnickiego. Jak pokazał następny sezon, transfery okazały się strzałem w dziesiątkę, a sam trener odegrał niezbędną rolę w niezwykłych dokonaniach w obecnym sezonie.

_dsc3849

Polski Cukier w odmienionym składzie (fot. Krzysztof Maliszewski)

Do ligowych zmagań Twarde Pierniki powróciły 9. października. W Arenie Toruń odniosły zwycięstwo nad Stalą Ostrów Wielkopolski. Wówczas nikt się nie spodziewał, co przyniosą następne miesiące. Toruńscy koszykarze miewali w zarówno słabsze, jak i lepsze momenty. Bywało, że musieli odrabiać spore straty, a nieraz to oni bronili sporej przewagi. W trudnych momentach zespół podrywał Jacek Winnicki, a decydujące punkty zdobywano nawet w końcowych sekundach. Co jednak najważniejsze, Polski Cukier zawsze wychodził zwycięską ręką. Seria 12 meczów bez porażki zachwyciła całą koszykarską Polskę. Nawet ubiegłoroczny mistrz nie był wstanie tak efektownie zakończyć roku. Torunianie miażdżyli absolutnie każdego napotkanego przeciwnika i w fantastycznych nastrojach zakończyli rok.

Po ostatnim sezonie zmienił się trochę nasz skład. – podsumował Tomasz Śnieg. – Doszło paru nowych obcokrajowców i Bartosz Diduszko. Tworzymy naprawdę super kolektyw, co widać na boisku. Zdarzają się trudne momenty, ale wszyscy się wspieramy. Każdy daje z siebie na boisko, efektem czego są te zwycięstwa.

KOMENTARZE

REKLAMA
Koszykówka
Mateusz Bąk
@bak_mateusz

Redaktor działu sport, news i kultura. Ukryty w cieniu potrafi nadzwyczaj niespodziewanie zaatakować i przedstawia najszybszy tekst w mieście. Zajmuje się głównie koszykówką i siatkówką, nie stroni również od wnikliwych reportaży i historycznych ciekawostek

Więcej w dziale Koszykówka

_DSC0096

[TERMINARZ] Energa Toruń rozpocznie sezon z Zagłębiem Sosnowiec

Maciej Gorczyński17 sierpnia 2017
20170423_305_DSC00404_MAL

Seria sparingów przed Twardymi Piernikami

Mateusz Bąk15 sierpnia 2017
DSC00532-e1496319573278-1000x600

Wyjaśniła się przyszłość Jure Skifića!

Mateusz Bąk11 sierpnia 2017
PLK_22052014_Aaron_Cel_Stelmet_Zielona_Góra

HIT: Kadrowicz wraca do Polski – Aaron Cel nowym Twardym Piernikiem!

Mateusz Bąk6 sierpnia 2017
20170608_019_DSC00198_MAL-1000x600

Kyle Weaver żegna się z Polskim Cukrem

Jakub Strzelka3 sierpnia 2017
20287213_1478923158818132_8343067818969569517_o

„Lubię duże wyzwania” – rozmowa z Dejanem Mihevcem

Mateusz Bąk29 lipca 2017
PZK_20140801_Toruń_Basket_Cup_2960

To już pewne! Karnowski zagra w hiszpańskiej ACB

Mateusz Bąk29 lipca 2017
Sztab szkoleniowy

Nowy członek sztabu szkoleniowego Energi Toruń

Maciej Gorczyński28 lipca 2017
dejan-mihevc-5491

Znamy nowego trenera Polskiego Cukru!

Krystian Mekka26 lipca 2017
Serwis ChilliTorun.pl to zespół ambitnych dziennikarzy, pragnących rozwijać swoje skrzydła. Najwyższym wynagrodzeniem dla nas jest uznanie społeczeństwa, dzięki któremu mamy możliwość tworzenia jednego z bardzo niewielu niezależnych źródeł informacji, które jest dostępne dla każdego.

ChilliToruń.pl © 2017. Kopiowanie treści bez zgody wydawcy zabronione.
Podstawa prawna: art. 25 ust. 1 pkt 1 b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wydawcą portalu jest Czyli Media Sp. z o. o. - NIP: 9562324209, REGON: 366968790