Żużel

Kubeł zimnej wody w Lany Poniedziałek – Get Well poległ w pierwszej kolejce (FOTOGALERIA)

Kibice w Toruniu nie mają wątpliwości - inauguracja sezonu nie miała tak wyglądać (fot. Krzysztof Maliszewski/chillitorun.pl)
Kubeł zimnej wody w Lany Poniedziałek – Get Well poległ w pierwszej kolejce (FOTOGALERIA)
Jakub Strzelka
REAKCJE

Nowi zawodnicy, nowy tor, nowy sprzęt i nowa jakość w drużynie. Wszystkie te „nowości” miały zapewnić Get Well Toruń udany sezon. Tymczasem podopieczni Roberta Kościechy polegli już w pierwszym spotkaniu PGE Ekstraligi. Torunianie podejmowali na własnym torze aktualnego mistrza Polski – Cash Broker Stal Gorzów. Z początku nic nie wskazywało na to, by Stal miała sprawić gospodarzom większe problemy, ale kolejne biegi całkowicie obnażyły słabości torunian. Ostatecznie mecz zakończył się dwupunktowym zwycięstwem gości

W przeciwieństwie do lat poprzednich, w tym sezonie niewielu toruńskich sympatyków żużla stawiało Get Well w pozycji faworyta PGE Ekstraligi. Przed rozgrywkami narastało wiele wątpliwości. Mecz inaugurujący najlepszej ligi żużlowej świata w pełni potwierdził słuszność obaw. Torunianie ulegli na własnym torze aktualnym mistrzom Polski – Cash Broker Stali Gorzów, a sam przebieg meczu wypunktował wszystkie ich słabości.

REKLAMA

Pierwsze dwa biegi należały zdecydowanie do gospodarzy. Torunianie szybko wyszli na sześciopunktowe prowadzenie, głównie dzięki Igorowi Kopeć – Sobczyńskiemu, który wygrał bieg juniorski. W następnej gonitwie Gorzowianie pokazali jednak pazur i zwyciężyli w stosunku 5:1. Prowadzenie Get Well zmalało do dwóch „oczek” i rozpoczęła się rywalizacja na styku.

Chociaż sparingi pokazywały co innego, to kibice na własne oczy zobaczyli, że przebudowany tor służy walce na dystansie nie gorzej niż jego poprzednia wersja. Było wiele mijanek, a z tych jednak gorzej wychodzili gospodarze. Torunianie co prawda byli lepsi na starcie, ale podczas wyścigu brakowało im mocy w silnikach, przez co rywalizacja była bardziej wyrównana niż być powinna. Ten problem dotyczył nie tylko żużlowców drugiej linii, ale także lidera – Chrisa Holdera. Australijczyk zdobył tylko siedem punktów i trudno powiedzieć, by spełnił swoje zadanie. Podobnie można powiedzieć o Pawle Przedpełskim, który najzwyczajniej w świecie był wolny. Torunianin uzbierał tylko pięć „oczek”, a w jednym z wyścigów dał się pokonać debiutującemu w lidze Hubertowi Czerniawskiemu. Śmiało można przypuszczać, że właśnie ten jeden stracony punkt zaważył na zwycięstwie gorzowian.

Co jeszcze przesądziło o wyniku? Przede wszystkim przebudzenie Krzysztofa Kasprzaka, który zawody rozpoczął z dwoma zerami. W następnych biegach potrafił jednak przywieźć dwie ważne „dwójki” i przyczynić się tym samym do zwycięstwa.

Nie ma wątpliwości, że zwycięstwo gorzowianie mogą zawdzięczać rewelacyjnemu Martinowi Vaculikowi. Słowak w zeszłym sezonie reprezentował barwy toruńskiego Get Well, w związku z czym na MotoArenie został przywitany głośnymi gwizdami. W trakcie meczu zagrał jednak na nosie toruńskim fanom i był bliski zdobycia kompletu punktów. Ostatecznie jedynym jego pogromcą w piętnastym biegu został Greg Hancock, a Vaculik zakończył zmagania a dwunastoma „oczkami” i dwoma bonusami.

Pierwszy mecz z mistrzami Polski wyraźnie pokazał, że torunianie mogą nie być jeszcze gotowi do rywalizacji o najwyższe cele. Przed drużyną Roberta Kościechy trudny wyjazd do Zielonej Góry, a następnie do Wrocławia. Potem na MotoArenę przyjedzie Unia Leszno. Od wyników tych trzech spotkań będzie zależał ligowy byt Get Well. Jaki będzie? Oby lepszy niż poniedziałkowy mecz.

Powiedzieli po meczu:

Robert Kościecha (trener Get Well Toruń): Trzeba nam przełknąć gorzką pigułkę. Przegraliśmy pierwszy mecz u siebie i to jest bardzo niedobrze, zważywszy na to, że w najbliższej perspektywie mamy przed sobą dwa ciężkie wyjazdy. W tym wszystkim jest jeden pozyty – juniorzy pojechali na równym, dobrym poziomie. Co do samego meczu – punkty nie kłamią. Mieliśmy problemy z seniorami, którzy niepotrzebnie pogubili punkty. Znakomicie zaprezentował się Martin Vaculik, który przeważył o losach spotkania.

Greg Hancock (Get Well Toruń): Przede wszystkim chcę pogratulować Gorzowowi. Oni dzisiaj byli lepszą drużyną. Niepotrzebnie pogubiliśmy punkty na dystansie i to zadecydowało o wyniku. Szkoda, że tak się stało. Wiem, że również popełniłem błędy i mam małe problemy, ale staram się to wszystko naprawić.

Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): Na zwycięstwo zapracował cały zespół. Chcę zaznaczyć, że bez punktu Huberta Czerniawskiego byśmy tego meczu nie wygrali. Nasi juniorzy byli określani jako dziura w składzie. Okazuje się, że tak nie jest. To młodzi chłopcy, którzy stawiają pierwsze szlify. Podobał mi się również Igor Kopeć – Sobczyński – to jest przyszłość polskiego żużla.

Przemysław Pawlicki (Cash Broker Stal Gorzów): W jednym biegu się pomyliłem i nie poszedłem w tą stronę, w którą iść chciałem. Przegapiłem pewną rzecz. To dopiero początek sezonu. Tutaj jeszcze każdy z nas szuka odpowiednich ustawień dla siebie.

Cash Broker Stal Gorzów – 46
1. Niels Kristian Iversen – 7+1 (2,1,1*,2,1)
2. Krzysztof Kasprzak – 4+1 (0,0,2,2*)
3. Przemysław Pawlicki – 12 (3,3,0,3,3)
4. Martin Vaculik – 12+2 (2*,2*,3,3,2)
5. Bartosz Zmarzlik – 9+1 (3,2,2,2*,w)
6. Rafał Karczmarz – 0 (0,0,0)
7. Hubert Czerniawski – 2+1 (1,0,1*)

 Get Well Toruń – 44
9. Greg Hancock – 10+1 (3,3,1*,0,3)
10. Michael Jepsen Jensen – 5 (1,1,2,1,0)
11. Adrian Miedziński – 9+1 (0,2*,3,3,1)
12. Paweł Przedpełski – 5 (1,3,0,1)
13. Chris Holder – 7+1 (1*,1,3,0,2)
14. Igor Kopeć-Sobczyński – 4 (3,0,1)
15. Daniel Kaczmarek – 4+1 (2*,2,0)

Fotogaleria autorstwa Bartosza Tomczaka

(Źródło wyników: sportowefakty.wp.pl)

Żużel
Jakub Strzelka
@JStrzelka

Dziennikarz, publicysta i czujny obserwator czerpiący z ikon polskiego felietonu, by jak najtrafniej opisywać toruńskie piekiełko.

Więcej w dziale Żużel

DSC_0068

Get Well górą, ale bez bonusa

Maciej Gorczyński12 sierpnia 2018
DSC_4310

Play-off nie dla Get Well? Derbowa porażka w Grudziądzu

Adam Mroczek29 lipca 2018
DSC_1269

Na derby w osłabieniu – zapowiedź

Adam Mroczek24 lipca 2018
To już pewne - do Grudziądza Get Well pojedzie bez lidera, Jasona Doyle'a (fot. archiwum)

Get Well Toruń bez mistrza świata w Grudziądzu. Wiemy ile potrwa przerwa w startach

Konrad Marzec23 lipca 2018
DSC_0047

Doyle z Iversenem nie zwalniają tempa!

Adam Mroczek18 lipca 2018
Get Well wszedł na odpowiedni poziom (fot. Bartosz Tomczak/chillitorun.pl)

Get Well nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Tabela jest jednak brutalna

Konrad Marzec2 lipca 2018
DSC_3584

Get Well gromi i zdobywa bonus!

Adam Mroczek1 lipca 2018
DSC_3608 xxx

Odrobić straty i zdobyć bonus!

Adam Mroczek30 czerwca 2018
Niels Kristian Iversen przewiduje, że Dania wyjdzie z grupy (fot. Facebook.com/Niels.Kristian.Iversen)

Duńczyk z Get Well Toruń wierzy w piłkarzy. Fachowa analiza szans na MŚ w Rosji

Konrad Marzec18 czerwca 2018